frejstory
09.05.2021 |

#frejstory s1e6

Zaczęliśmy widywać się codziennie. Gadaliśmy i ciągle były nowe tematy do rozmowy. Nie mogliśmy przestać, kończyliśmy rankami, bo ciągle ktoś miał coś jeszcze do powiedzenia. Relacja była czysto koleżeńska, opowiadaliśmy sobie nasze życiowe historie. Ja o rozwodzie, toksycznym związku i pogubieniu w życiu. On również o toksycznej relacji z byłą, rozwodzie rodziców i śmierci brata, […]

frejstory
02.05.2021 |

#frejstory s1e5

Jak byłem mały to się w Tobie kochałem. Objął mnie i przytulił mocno do siebie. Poczułam jego silne i duże ramiona. Jakbym się zatopiła w jego ciele. W ułamku sekundy z dzieciaka z sąsiedztwa stał się facetem. Poczułam się dobrze, tak jak dawno się nie czułam, bezpiecznie, a jednocześnie jakoś tak dziwnie. Jednak byłam tak […]

frejstroy
23.04.2021 |

#frejstory s1e4

Czas leciał bardzo szybko. Zbierałyśmy cały mój dobytek, pakując go do worów na śmieci, aby było jak najszybciej. Było dużo znoszenia. Zadzwoniłam do swojej sąsiadki czy nie mogłaby poprosić swoich synów i męża, żeby przyszli pomóc mi znieść meble i cięższe rzecz. Nie mogli, za to jej siostra, która ją w tym czasie odwiedzała powiedziała, […]

15.03.2021 |

Zbiórka na leczenie. Jak ją przeprowadzić z sukcesem.

Wiele z Was pisało, a nawet dzwoniło do mnie jak zebrać środki na zbiórce. I zawsze kiedy słyszę to pytanie, mam wrażenie, że chwilę potem jest wielkie rozczarowanie, jak podaję rozwiązanie. Dlaczego? Bo zebranie pieniędzy na leczenie jest szalenie trudnym, pracowitym i bardzo często upokarzającym zadaniem. Zbiórka na leczenie Leona była dla mnie bardzo wyczerpującym […]

  • Cześć

    Nazywam się Ewa Frej.
    Chcę pokazać Ci, że nawet przy szóstce dzieci, można być aktywną zawodowo kobietą, realizować się i spełniać swoje marzenia. Wszystko to kwestia nastawienia i dobrej organizacji. Łamię stereotypy matki polki wielodzietnej. Dzielę się swoim doświadczeniem w tej materii, pokazuję jak można uelastycznić dobę i być szczęśliwą matką i spełnioną kobietą (liczba dzieci nie ma znaczenia).

  • Facebook

    Siedzi dziecko przy stole, wierci się, coś opowiada, wstaje, wraca i ja już widzę te spojrzenia, to westchnięcie, to napięcie w powietrzu, ktoś zaraz powie „uspokój się”, ktoś już ma dość i niby nic wielkiego, zwykła sytuacja, a tak naprawdę w tej jednej chwili dzieje się coś ogromnego, bo to dziecko właśnie dostaje komunikat, że jest za dużo, że przeszkadza, że powinno być inne, cichsze, mniejsze, mniej widoczne. I to się dzieje ciągle, dzień po dniu, w sklepie, w restauracji, na ulicy, wszędzie gdzie się pojawi. Ciągle ktoś chce je przyciszyć, poprawić, ustawić, dopasować, jakby dzieciństwo było czymś, co trzeba jak najszybciej wyprostować, żeby nie przeszkadzało dorosłym.A potem my chcemy, żeby z tego wyrósł człowiek, który wie kim jest, który ma odwagę mówić, który nie boi się świata, tylko jak on ma to mieć, jeśli od małego słyszy, że jego naturalność jest problemem, że jego obecność jest problemem. Dzieci nie uczą się z naszych słów, dzieci uczą się z naszego zachowania, patrzą i zapamiętują, budują sobie obraz świata i siebie w tym świecie. I jeśli ten obraz jest taki, że trzeba się kurczyć, żeby być akceptowanym, to oni dokładnie to samo zrobią później z innymi i może kiedyś zrobią to z nami. Dokładnie tak samo, bez złości nawet, po prostu tak jak się nauczyli i to jest moment, który mnie naprawdę zatrzymuje, bo to nie jest o tym, żeby dzieciom pozwalać na wszystko, tylko o tym, żeby zobaczyć, co my im tak naprawdę pokazujemy, jaki świat im budujemy i czy my byśmy chcieli w takim świecie kiedyś sami żyć.Napisz czy Ty też to widzisz, czy tylko ja mam wrażenie, że dzieci powoli znikają z przestrzeni, a razem z nimi coś bardzo ważnego? Zostaw ❤️ i udostępnij Obserwuj@matkagigantka @matkagigantka @matkagigantka ... See MoreSee Less
    View on Facebook
  • Instagram

  • Kategorie

  • Ostatnie wpisy