fbpx

#frejstory s1e8

21.05.2021 | BLOG, KOBIETA, MATKA

Następnego dnia się pojawił, widziałam, że było mu równie dziwnie jak mi. Wiedział, że pakuje się w coś, w co nie powinien. Jednak nie wiedzieć czemu on codziennie przychodził. Oboje czuliśmy to co gromadziło się między nami, to było napięcie, chemia, pożądanie… nie umieliśmy już tego powstrzymać, w końcu musiało się to skończyć dotykiem, bliskością. Nie pamiętam jak to się stało, ale doskonale pamiętam jak siedziałam na jego kolanach i całowaliśmy się tak namiętnie, że ciężko było mi złapać oddech. To nie był jeden grzeczny pocałunek, my przyssaliśmy się do siebie, jakbyśmy chcieli upuścić wszystkie te emocje, które nam dotąd towarzyszyły. Tej nocy przestaliśmy udawać, że to tylko czysto koleżeńska relacja. Kochaliśmy się wciąż i wciąż. Przy każdej możliwej okazji, nie mogliśmy się sobą nasycić… to było niesamowite i cudowne uczucie. Nakręceni, szczęśliwi, a jednocześnie bardzo nieśmiali w sytuacji, która się wydarzyła. Namiętny sex pomiędzy dojrzałą kobietą, a młodym chłopakiem był dopełnieniem tego co wisiało w powietrzu. Idealne dopasowanie i jeszcze większa zależność od siebie nawzajem. Nie liczyło się nic, tylko czas spędzany razem, namiętność, bliskość, wspólne chwile. Zapomnieliśmy o całym świecie, o sytuacji jaka była wokół, liczyła się tylko ta relacja. Dziewczynki pomieszkiwały u mojej babci, więc miałam dzięki temu dużo swobody i to mogło się po prostu dziać.

– co my robimy? Przecież to nie ma prawa się udać? – mówiłam

– wiem. Odpowiadał Bartek. Patrzył się na mnie i znowu zaczynał mnie całować.

Podejmowaliśmy ten temat wielokrotnie, ale nie umieliśmy przejść z tym dalej. Nie potrafiliśmy znaleźć dobrej sytuacji. Oboje doskonale wiedzieliśmy, że związku z tego nie będzie, bo coś takiego nie ma prawa bytu. Sex układ wydawał się być idealnym rozwiązaniem. Mieliśmy się na wyłączność, z zadeklarowaną wiernością i uczciwością, że jeżeli ktoś będzie chciał spotykać się z kimś innym daje znać. Ustaliliśmy, że nasze relacje będziemy ukrywać, tak mocno jak tylko się da….

Jak myślisz, jak potoczą się teraz nasze losy? Co się wydarzy?

Zostaw komentarz i 👍🏻👍🏻👍🏻

Lubisz nasza historię, podziel się z innymi udostępniając ten post na przykład na swoim Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ostatnie wpisy
01.08.2021 |

#frejstory s1e12

– nie wiem, mały będzie ten sylwester, kilka osób zmieniło plany i jednak do mnie nie przychodzi – mówiłam Kaśce – chyba niepotrzebnie go robię, mogłam sama gdzieś pójść, a tak jestem uwiązana, bo się zobowiązałam, ale już nic z tym nie robię. – nie przejmuj się, to tylko sylwester. – wiem, ale boję się, […]

frejstory
01.08.2021 |

#frejstory s1e11

Coś się zmieniło. Czułam się inaczej, niepewnie i coraz bardziej miałam świadomość by wypatrywać końca tej relacji. Mijały tygodnie, trochę się odsunęliśmy od siebie, mniej wychodziliśmy do znajomych razem, ale nasze domowe spotkania trwały niezmiennie. Zbliżało się Boże Narodzenie, mieliśmy spędzić je oddzielnie. –  Jakie masz plany na te święta? – zapytałam. – Wigilię spędzę […]

  • Cześć

    Nazywam się Ewa Frej.
    Chcę pokazać Ci, że nawet przy szóstce dzieci, można być aktywną zawodowo kobietą, realizować się i spełniać swoje marzenia. Wszystko to kwestia nastawienia i dobrej organizacji. Łamię stereotypy matki polki wielodzietnej. Dzielę się swoim doświadczeniem w tej materii, pokazuję jak można uelastycznić dobę i być szczęśliwą matką i spełnioną kobietą (liczba dzieci nie ma znaczenia).

  • Facebook

  • Instagram

  • Kategorie

  • Ostatnie wpisy