#frejstory s1e11

01.08.2021 | BLOG, KOBIETA, MATKA

Coś się zmieniło. Czułam się inaczej, niepewnie i coraz bardziej miałam świadomość by wypatrywać końca tej relacji. Mijały tygodnie, trochę się odsunęliśmy od siebie, mniej wychodziliśmy do znajomych razem, ale nasze domowe spotkania trwały niezmiennie. Zbliżało się Boże Narodzenie, mieliśmy spędzić je oddzielnie.
–  Jakie masz plany na te święta? – zapytałam.
– Wigilię spędzę z mamą u ciotki, a w święta pewnie pojadę do Chrzestnego, a Ty jak?
– Wigilia pewnie u mamy, a jeden dzień świąt z dziewczynami, a reszta w domu.
W każde święta robiliśmy wspólne spotkanie towarzyskie, po spotkaniach z rodziną, wieczór ze znajomymi był świetną odskocznią. Dziewczynki zostawały z moją babcią, a ja mogłam odetchnąć i pobyć bez nich.
– Wiesz zaprosiłam kilka osób na sylwestra, może też wpadniesz? – kontynuowałam.
– Nie wiem jeszcze co będę robił w sylwestra, mam kilka zaproszeń, ale daleko i nie chce mi się tam za bardzo jechać.
– Jakbyś chciał zawsze możesz wpaść do mnie.
Oczywiście chciałam bardzo, żeby przyszedł, ale nie uważałam, że powinnam o tym mówić.
– Zobaczę, jest jeszcze trochę czasu.
Pojechał potem po świąteczne zakupy. Zrobił prezent dla mnie i dla dziewczynek, kupił też coś dla mamy i dla rodziny chrzestnego.  Cieszyłam się, że o mnie pamiętał, też miałam dla niego niespodziankę. Prezenty były drobne i niezobowiązujące. Jednak liczył się symbol. Miałam poczucie, że jest jednak coś co nas trzyma bliżej, bo nikomu więcej prezentów nie robił.
Święta mieliśmy spędzić oddzielnie, nie wyszło. Znowu byliśmy razem, co prawda tylko wieczory i noce, po spotkaniach rodzinnych, ale razem. Stwierdziłam, że nie będę tego analizowała, tylko brała co jest tu i teraz. Nie było sensu tworzyć wizji na przyszłość, lepiej było się cieszyć tym co mam teraz, a miałam to czego potrzebowałam.

Jak myślisz jak spędziliśmy sylwestra?


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie wpisy
suszarka bębnowa candy rapido pro
28.11.2023 |

Dawniej fanaberia, dziś konieczność. Recenzja suszarki RapidO PRO

Dawniej fanaberia, dziś konieczność. Recenzja suszarki RapidO PRO – Pralka skończyła prać, czy może ktoś rozwiesić ubrania. – Ja właśnie wychodzę, już nie zdążę. – Kochanie, chętnie bym pomógł, ale muszę skończyć projekt. – Ja rozwieszałam ostatnio, niech teraz zrobi to ktoś inny! I znowu wypadło na mnie, i znowu ucieknie mi 20 minut z […]

domowe obowiązki
25.06.2023 |

Obowiązki domowe dziecka. Jak je dopasować do wieku?

     Pewnie nie raz zastanawiałaś się jak to jest z tymi obowiązkami dla dzieci? Przydzielać je? Ile? Jakie? Od kiedy?      Ja jestem zdania, że przydzielać i robić to od samego początku. Dlaczego? Po pierwsze, dzieci uwielbiają naśladować dorosłych. Lubią uczestniczyć we wszystkim co oni robią. Jest to świetny moment, by w naturalny […]

  • Cześć

    Nazywam się Ewa Frej.
    Chcę pokazać Ci, że nawet przy szóstce dzieci, można być aktywną zawodowo kobietą, realizować się i spełniać swoje marzenia. Wszystko to kwestia nastawienia i dobrej organizacji. Łamię stereotypy matki polki wielodzietnej. Dzielę się swoim doświadczeniem w tej materii, pokazuję jak można uelastycznić dobę i być szczęśliwą matką i spełnioną kobietą (liczba dzieci nie ma znaczenia).

  • Facebook

    Siedzi dziecko przy stole, wierci się, coś opowiada, wstaje, wraca i ja już widzę te spojrzenia, to westchnięcie, to napięcie w powietrzu, ktoś zaraz powie „uspokój się”, ktoś już ma dość i niby nic wielkiego, zwykła sytuacja, a tak naprawdę w tej jednej chwili dzieje się coś ogromnego, bo to dziecko właśnie dostaje komunikat, że jest za dużo, że przeszkadza, że powinno być inne, cichsze, mniejsze, mniej widoczne. I to się dzieje ciągle, dzień po dniu, w sklepie, w restauracji, na ulicy, wszędzie gdzie się pojawi. Ciągle ktoś chce je przyciszyć, poprawić, ustawić, dopasować, jakby dzieciństwo było czymś, co trzeba jak najszybciej wyprostować, żeby nie przeszkadzało dorosłym.A potem my chcemy, żeby z tego wyrósł człowiek, który wie kim jest, który ma odwagę mówić, który nie boi się świata, tylko jak on ma to mieć, jeśli od małego słyszy, że jego naturalność jest problemem, że jego obecność jest problemem. Dzieci nie uczą się z naszych słów, dzieci uczą się z naszego zachowania, patrzą i zapamiętują, budują sobie obraz świata i siebie w tym świecie. I jeśli ten obraz jest taki, że trzeba się kurczyć, żeby być akceptowanym, to oni dokładnie to samo zrobią później z innymi i może kiedyś zrobią to z nami. Dokładnie tak samo, bez złości nawet, po prostu tak jak się nauczyli i to jest moment, który mnie naprawdę zatrzymuje, bo to nie jest o tym, żeby dzieciom pozwalać na wszystko, tylko o tym, żeby zobaczyć, co my im tak naprawdę pokazujemy, jaki świat im budujemy i czy my byśmy chcieli w takim świecie kiedyś sami żyć.Napisz czy Ty też to widzisz, czy tylko ja mam wrażenie, że dzieci powoli znikają z przestrzeni, a razem z nimi coś bardzo ważnego? Zostaw ❤️ i udostępnij Obserwuj@matkagigantka @matkagigantka @matkagigantka ... See MoreSee Less
    View on Facebook
  • Instagram

  • Kategorie

  • Ostatnie wpisy