fbpx

Obowiązki domowe małych dzieci – co warto wiedzieć na ich temat.

06.05.2020 | BLOG, DZIECKO, MATKA

Pewnie nie raz zastanawiałaś się jak to jest z tymi obowiązkami dla dzieci? Przydzielać je? Ile? Jakie? Od kiedy?

Ja jestem zdania, że przydzielać i robić to od samego początku. Dlaczego?
Po pierwsze, dzieci uwielbiają naśladować dorosłych. Lubią uczestniczyć we wszystkim co oni robią. Jest to świetny moment, by w naturalny sposób dziecko pomagało w pracach domowych i zamiast mieć świadomość ciążącego na nim obowiązku czuło przyjemność i satysfakcję. Większość z nas czuję się dobrze, gdy ma poczucie sprawczości, dzieci również.
Po drugie wspólne wykonywanie obowiązków z maluchami poszerza naszą więź z nimi. Dzieci czują, że obdarzamy je zaufaniem i pozawalamy robić rzeczy, które sami wykonujemy na co dzień. Podnosi to też poczucie ich własnej wartości. Czy pamiętasz słowa z dzieciństwa “nie ruszaj, jesteś za mały”, “nie rób tego, to nie jest zadanie dla Ciebie, nie dasz rady”. Jak się wtedy czułaś? Oczywiście, że nie wszystkie zadanie są dla dzieci. Jednak, gdy dasz im jakieś, będziesz spokojnie mogła wykonać sama te, które nie są dla nich, bo umówicie się, że to i to robi dziecko, a to Ty. Jeśli zaczniesz wprowadzać obowiązki od samego początku, nie będziesz miała problemu późnij. Pamiętaj dziecko im starsze, tym chęć do pomocy w obowiązkach domowych jest mniejsza.
Bardzo ważne jest, aby dzieci chwalić za pomaganie i nawet jak im nie wyjdzie zadanie do końca to i tak podkreślić to co zrobiły dobrze. Dziękuj. To taki mały drobiazg, a tak ważny. W ogóle często zapominamy dziękować najbliższym. To nic nie kosztuje, a tak dużo daje tej drugiej stronie.
Obowiązki powinny być proste i dostosowane do możliwości dzieci.
Im starsze dziecko, obowiązki domowe powinny być bardziej sformalizowane. Powinniśmy zawierać na ich temat z dziećmi umowę. Możemy ją spisać i dać do podpisu obu stronom, może wisieć, gdzieś na wierzchu np przyczepiona na lodówce. Przy młodszych dzieciach może mieć formę graficzną. Sugeruję, abyś dała dziecku obowiązki do wyboru, jeżeli po jakimś czasie zechce je wymieć na inne zgódź się. Ważne jest również to, że wraz z obowiązkiem bierze odpowiedzialność za niego.
Dokładnie ustal z dzieckiem zakres obowiązków. Co ma robić, z jaką częstotliwością i w jakim czasie. Jakie są nagrody, a jakie konsekwencje za niewywiązanie się z umowy.
Odradzam płacić dzieciom za wykonywanie obowiązków, bo gdy będą starsze nie będą chciały nic zrobić bez zapłaty. Świetnie za to sprawdzają się wszelkiego rodzaju punkty, żetony itp. Opowiem o tym więcej w artykule o tablicach motywacyjnych.
Jeśli już ustalicie zasady, to się ich trzymajcie, dotyczy to zarówno nagród jak i konsekwencji.
Zadania do wykonanie omawiajcie wspólnie, wyjaśnijcie swoje oczekiwania wobec dziecka, dopytajcie czy wszystko jest dla niego zrozumiałe. Wspólnie też omawiajcie rozliczenie się z powierzonych obowiązków.
Ważne jest to, aby dziecko nie dostało za dużo rzeczy do wykonani, bo mogłoby to być bardzo zniechęcające, że nie daje rady ich wykonać. Sugeruję również co jakiś czas wymieniać powierzone dziecku obowiązki. Maluchy szybko się nudzą po pierwsze, Po drugie nabiorą kolejnych umiejętności. I jeszcze jedna mała podpowiedź, nie wyręczaj dziecka w zadaniach, które mu przydzielisz.

Zapytasz pewnie jakie obowiązki dobrać do danego wieku, już Ci podpowiadam. Pamiętaj jednak, że każde dziecko jest inne i to co pasuje jednemu drugiemu nie musi, dlatego ustalajcie to indywidualnie. Ja przedstawię Ci tylko luźne propozycje.

Co mogą robić dzieci w wieku:

2 – 3 lata

  • odkładanie zabawek na miejsce
  • nakrywanie do stołu
  • rozkładanie zakupów
  • sprzątanie po sobie np. ze stołu po posiłku
  • pomoc w rozkładaniu sztućców
  • rozbieranie się
  • pomoc w wyborze ubrania
  • samodzielna toaleta
  • samodzielne jedzenie
  • mycie rąk i zębów
  • wyrzucanie śmieci do kosza

3 – 4 lata

  • nakrywanie do stołu
  • poprawianie swojego łóżka
  • robienie kanapek
  • pomoc w rozpakowywaniu zmywarki
  • ładowanie prania do pralki czy suszarki i wyjmowanie go
  • pomoc w rozwieszaniu prania, np podawanie rzeczy z miski
  • pomoc w kuchni
  • wycieranie kurzy
  • rozkładanie zakupów na miejsce
  • wycieranie po sobie podłogi, gdy się coś rozleje lub poplami
  • zamiatanie rozsypanych rzeczy

4 – 6 lat

  • sprzątanie swojego pokoju
  • zakupy – wspólne robienie listy i pomoc w sklepie
  • wynoszenie śmieci
  • wiązanie butów
  • mycie lustra
  • mycie stołu
  • pomoc przy karmieniu zwierząt

6 – 7 lat

  • obieranie warzyw
  • pielenie ogródka
  • podlewanie kwiatów
  • robienie prostych dań
  • pilnowanie czy zwierzęta mają czystą wodę
  • czesanie zwierząt
  • układanie książek na pułkach
  • odkurzanie
  • utrzymanie czystości w pokoju
  • utrzymanie porządku w szafie
  • sortowanie śmieci
  • sortowanie prania
  • robinie drobnych zakupów
  • dbanie o swój sprzęt np rower czy rolki

7 – 11 lat

  • mycie podłogi
  • porządek w łazience
  • wynoszenie śmieci do zewnętrznego śmietnika
  • gotowanie prostych dań
  • pełna opieka nad zwierzętami (powinniśmy wspierać w wizytach u weterynarza)
  • sprzątanie samochodu
  • mycie szafek np w kuchni

powyżej 12 roku życia powinno wykonywać proste obowiązki dorosłych

  • mycie okien czy drzwi
  • prasowanie
  • pomoc przy młodszym rodzeństwie
  • proste naprawy domowe
  • malowanie ścian
  • mycie samochodu z zewnątrz

Daj znać w komentarzu jakie obowiązki ma Twoje dziecko i w jakim jest wieku. Czy wykonuje je z przyjemnością czy musisz się o nie dopominać.

Jeśli artykuł Ci się podobał, proszę napisz to, dla mnie to bardzo ważne, aby mieć poczucie, że to co robię ma wartość dla innych. Będzie mi także bardzo miło, jak się nim podzielisz z innymi.

Możesz zajrzeć do mnie na facebooka lub instagrama.

Ściskam

Ewa

2 Replies to “Obowiązki domowe małych dzieci – co warto wiedzieć na ich temat.”

  1. Aleksandra pisze:

    Super wpis dla młodych mam! Moja mama bardzo późno wprowadziła u mnie obowiązki, przez co z wieloma sobie nie radziłam. Z moją córeczką chcę zacząć wcześniej 🙂

  2. Ewelina pisze:

    Świetny wpis! Moja córka na szczęście bardzo chętnie pomaga mi w obowiązkach domowych 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ostatnie wpisy
01.08.2021 |

#frejstory s1e12

– nie wiem, mały będzie ten sylwester, kilka osób zmieniło plany i jednak do mnie nie przychodzi – mówiłam Kaśce – chyba niepotrzebnie go robię, mogłam sama gdzieś pójść, a tak jestem uwiązana, bo się zobowiązałam, ale już nic z tym nie robię. – nie przejmuj się, to tylko sylwester. – wiem, ale boję się, […]

frejstory
01.08.2021 |

#frejstory s1e11

Coś się zmieniło. Czułam się inaczej, niepewnie i coraz bardziej miałam świadomość by wypatrywać końca tej relacji. Mijały tygodnie, trochę się odsunęliśmy od siebie, mniej wychodziliśmy do znajomych razem, ale nasze domowe spotkania trwały niezmiennie. Zbliżało się Boże Narodzenie, mieliśmy spędzić je oddzielnie. –  Jakie masz plany na te święta? – zapytałam. – Wigilię spędzę […]

  • Cześć

    Nazywam się Ewa Frej.
    Chcę pokazać Ci, że nawet przy szóstce dzieci, można być aktywną zawodowo kobietą, realizować się i spełniać swoje marzenia. Wszystko to kwestia nastawienia i dobrej organizacji. Łamię stereotypy matki polki wielodzietnej. Dzielę się swoim doświadczeniem w tej materii, pokazuję jak można uelastycznić dobę i być szczęśliwą matką i spełnioną kobietą (liczba dzieci nie ma znaczenia).

  • Facebook

    Dawno nie pisałam nic o wyjeździe, a często mnie pytacie w okienkach właśnie o podróż do Stanów. Od roku jesteśmy w zawieszeniu, wygraliśmy zieloną kartę, ale nie przeszliśmy jeszcze procesu. Czekamy na interview, które ma nam dać ostateczną zgodę na wyjazd. Taki stan oczekiwania jest bardzo męczący, frustrujący i stresujący. Jestem osoba, która uwielbia działanie, ruch, jak coś się dzieje, a taki letarg jest dla mnie nie do zniesienia. Jestem tym tak zmęczona, że zastanawiam się czy dam radę wyczekać do końca procesu. Potrzebuję zmiany, ona zawsze towarzyszy w moim życiu i nadaje mu pęd. A czekanie wpływa na mnie bardzo destrukcyjnie. Pojawia się wiele myśli. Czy potrzebny nam ten wyjazd, czy będzie nam tam lepiej, czy faktycznie osiągniemy więcej. W Polsce mamy ustabilizowane życie, dom w fajnej okolicy, bardzo blisko miasta, perspektywy na rozwój biznesu, nawet mam przygotowane dokumenty, żeby uruchomić fundację. Jedyne co mnie bardzo martwi to edukacja i wykluczanie osób z niepełnosprawnością w naszym społeczeństwie. Co mnie tam ciągnie? Zmiana, nowość, odkrywanie. To jest zbędnej strony szalenie ekscytujące, ale także tak bardzo niewiadome. Lubię wyzwania,adrenalinę i nowe przygody. Boję się tylko czy to nie będzie za duża zmiana, czy nie będzie nam tam gorzej, czy nie stracimy wiele na tej przeprowadzce. Najgorsze jest to, że dopóki nie wyjedziemy, nie zaryzykujmy, nie dostaniemy odpowiedzi. Jeśli nie doczekamy spotkania, życie samo rozwiąże tę sytuację, jeśli wbija nam wizy w paszporty, jedziemy poznawać nieznane. Nadal jednak zastanawiamy się, czy wyjazd będzie czasowy czy na stałe. Teraz najgorsze jest oczekiwanie, brak działań i stres temu towarzyszący, z którym ja nie umiem sobie dobrze poradzić. I widzę, że towarzyszy on większości osób w podobnej sytuacji. Zastanawiam się jak sobie najlepiej poradzić w tej sytuacji. Może coś mi podpowiesz. Fot. @bartosz.frej, w tle Most Świętokrzyski w Warszawie ... See MoreSee Less

    4 days ago  ·  

  • Instagram

  • Kategorie

  • Ostatnie wpisy