koala

7 sposobów, które pomogą Ci przetrwać początki macierzyństwa.

Kiedy staniesz się matką, chociaż nie wiem jakbyś się do tego przygotowywała, życie i tak Cię zaskoczy.

Pamiętam słowa mojej ukochanej babci, które kierowała do mnie jak byłam w ostatnich tygodniach pierwszej ciąży: „idź, rób wszystko co możesz, bo po porodzie nie będziesz miała już takich możliwości. Duży brzuch to nic w porównaniu z posiadaniem dziecka”, uśmiechałam się i myślałam „co ona gada”. Jednak miała rację.
Dziś wiem, że warto słuchać bardziej doświadczonych osób. Wielu rzeczy nie umiemy po prostu przewidzieć tylko dlatego, że nie mamy o nich pojęcia. Jak na przykład odpowiedzialność za własne dziecko. Od dnia porodu nie odpowiadasz już tylko za siebie, niby takie oczywiste, jednak w praktyce bywa różnie. Wcześniej możesz iść gdzie chcesz, kiedy chcesz, robić to, na co masz ochotę. Od kiedy stajesz się matką musisz liczyć się z dzieckiem. Dalej brzmi całkiem zrozumiale i większość osób powie „no przecież to oczywiste”. Jedak, gdy w grę wchodzą emocje, trudne sytuacje życiowe, niewyspanie itp. nie jest już to takie łatwe do zrealizowania.  Kiedy w takich sytuacjach potrzebowałaś chwili dla siebie, spokoju, książki, spaceru, wyjścia z przyjaciółmi czy czegokolwiek innego co zwykle Ci pomaga, po porodzie ta prosta forma ucieczki od problemu może okazać się nie do osiągnięcia. I co wtedy? Nie wyjdziesz, nie trzaśniesz drzwiami, nie zbunkrujesz się, bo w domu jest maluch, którym musisz się zaopiekować własnie teraz. Świetnie, gdy znajdzie się ktoś kto będzie mógł Cię w tym zastąpić. Niestety nie zawsze tak jest. I co w tedy?

Jest kilka sposobów radzenia sobie, gdy świat się wali.
Najważniejszy przy dzieciach, jeszcze wielokrotnie Ci o tym napiszę, jest plan dnia. Musi być jak najbardziej powtarzalny i posiadać stałe godziny podstawowych czynności takich jak na przykład jedzenie, kąpiel, spanie czy spacer. Im szybciej się tego nauczysz, tym łatwiej Ci będzie funkcjonować w roli mamy. Raz wyćwiczony porządek dnia będzie Ci towarzyszył przez wiele lat i gwarantuję, że świetnie zda egzamin również z nastolatkiem. Oczywiście przy starszym dziecku będzie się różnił od tego przy maluszku, jednak zasady są niezmienne.
Jeśli będziesz działała zgodnie z planem, masz największe szanse na czas wolny, dla siebie samej.

Po drugie trenuj cierpliwość, w macierzyństwie jest ona niezbędna. Na szczęście  przy dzieciach, uczymy się jej szybko. Jeśli wiesz, że jesteś na skraju wyczerpania załóż sobie, że odpoczniesz, jak tylko dzieci Ci na to pozwolą.  Zagryź zęby i wyczekuj na ten moment. Naucz się przenosić go w czasie. To trochę jakbyś biegła maraton i była w połowie drogi, jesteś już bardzo zmęczona, jednak jak „zepniesz pośladki” dobiegniesz do mety. Kiedy przyjdzie chwila ciszy i spokoju, zrób coś dla siebie, co poprawi Ci nastrój. Najprościej mówiąc spraw sobie nagrodę.

Kolejny sposób, który czasem pomaga to wizyta w toalecie, z zamkniętymi drzwiami.  Wiem, nie zawsze się da. Jednak, gdy dzieci są bardzo malutkie i tylko leżą, ucieczka może okazać się zbawienna. A chwila płaczu, jeszcze dziecku nie zaszkodziła, one potrafią przecież wyć cały dzień.

Jeśli czujesz przypływ złości i bezsilności, a najlepszy na rozładowanie będzie krzyk lub płacz. Połóż się twarzą w poduszce i ulżyj sobie, ona zawsze złagodzi Twój głos. Pamiętaj, żeby nie robić tego przy dziecku. Mi nie raz pomogło, czasami tylko nie mogłam znaleźć poduszki.

W swoim kalendarzu miej miejsca na wypad z koleżanką, wyjście do kosmetyczki, samotny spacer lub coś co Ty lubisz. Miej też takie rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność i możesz zrobić je w domu. Ja na przykład szkolę się, uczę języka obcego i szydełkuję . Traktuj je jak świętość, nie odpuszczaj, nie rezygnuj, nie przeciągaj w czasie. Jeśli chcesz dobrze funkcjonować, dbaj o te momenty i celebruj je.

Moim kolejnym sposobem jest muzyka. W przypływie bezsilności, włączam energetyczny kawałek, który już sam podnosi moje cztery litery do tańca. Aktywność fizyczna podniesie Ci endorfiny, dzięki temu masz większe szanse dotrwać do końca trudnego dnia. Pamiętaj, że dzieciaki też kochają muzykę i jestem przekonana, że i ich nastrój się poprawi na widok tańczącej mamy, a sam taniec może się okazać super zabawą.

Jest jeszcze jedna złota zasada. Nie ważne ile czasu spędzasz z dziećmi każdego dnia, a ile czasu spędzasz z nim aktywnie. Jeżeli myślisz, że siedząc na kanapie z telefonem w ręku, z dzieckiem pod nogami to ten aktywny czas, to niestety jesteś w błędzie. Czas z dzieckiem, to czas kiedy jesteś skupiona tylko na nim. W tym czasie nie sprzątasz, nie gotujesz, nie robisz prania, nie rozmawiasz przez telefon, nie oglądasz telewizji. Jeśli dasz dziecku sto procent swojej uwagi przez godzinę. Dziecko odwdzięczy Ci się chwilą spokoju kilka minut później. Jeśli tej uwagi nie dostanie, będzie siedzieć na Twojej nodze jak koala na eukaliptusie i za skarby tego świata nie da się z niej zdjąć.

Stosując tych kilka zasad,  zwiększysz swoje szanse na przetrwanie trudnego początku macierzyństwa. Zdradzę Ci jednak mały sekret. My matki mamy magiczne moce w tej dziedzinie, dodawane sukcesywnie po każdym porodzie. Na pocieszenie dodam Ci, że ten czas z małymi dziećmi bardzo szybko płynie. I mimo, że teraz jest Ci bardzo ciężko, zdarza się, że nie dajesz rady, za jakiś czas to minie. A Ty nie raz jeszcze za tym zatęsknisz, bo to najłatwiejszy okres matkowania.

Jeśli masz inne sposoby radzenia sobie z rolą młodej matki, podziel się w komentarzu. Zwiększysz tym samym szanse innych kobiet na lepsze macierzyństwo.

Ewa

 

One thought on “7 sposobów, które pomogą Ci przetrwać początki macierzyństwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *